Pustynia 20.03.11



Jak pomyślałem, tak zrobiłem :). W ostatnią niedzielę wybrałem się ze znajomymi na piachy w okolice Lakehurst, NJ. Pogoda była wymarzona, rano lekki chłód ale koło południa miodzio. Jeździłem sam, quadowcy pojechali w swoją stronę. Okazało się, że z chyba pięciu skrzynek jakie wbiłem w nawigację osiągalna była tylko jedna. Drogi do pozostałych prowadziły przez bagna i dostać się tam szło tylko od strony ulicy a ja z ruchem miejskim nie mam nic wspólnego. Dotarłem więc do wybranego cache, położonego w świetnym miejscu. Mała górka ale widok z niej kapitalny, na South Jersey nie ma takich miejsc wiele. Wpisałem się do dziennika geocachowego, zrobiłem pare fotek i pojechałem dalej w szczęśliwości :).
Na plus zaskoczył mnie motocykl. Nie wiem czy z racji tego, że to pierwsza jazda w sezonie czy obiektywnie sprzęt chodził lepiej niż kiedykolwiek. Wymiana świecy poskutkowała płynną pracą silnika co dało się odczuć w przyspieszeniach i reakcji na otwarcie przepustnicy. Bomba!
Rachunek sumienia: potłukłem się trochę po okolicy, zakopałem się w bagienku, raz omal nie pocałowałem się z quadem, zgubiłem kamerkę (na szczęście nie permanentnie), spotkałem dziką zwierzynę nastawioną pokojowo :). Reasumując, rozpoczęcie sezonu (choć króciutkie) uważam za udane, biorąc nawet pod uwagę bóle zakwasowe :).












Profile for Radspeed

Endurocaching???

Pomyślałem sobie, że jak już mi przyjdzie poniewierać się samemu po zadupiu, to może chociaż jakiś cel sobie wyznaczyć? I tak zrobię. Przetestuję Geocaching na motocyklu :). Wiele nie trzeba. Do odbiornika GPS załaduję listę najbliższych skrzynek na terenie do którego jadę i powącham ;). Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na dobry początek łatwizna (tak mi się wydaje). Jutro jadę na piachy, tam jest płasko i nieciekawie w sumie, dlatego opcja "szukaj" może wzbogacić odczucia. Tak więc, "myli panstwo", sezon się otwiera! Relacja wkrótce :).