HUSaria znów razem

Mowa o Husqvarnie i Husabergu - obie marki znów będą produkowane jako bliźniacze. Historia lubi się powtarzać bo przecież swego czasu te szwedzkie potęgi offroadowe zarządzane były z jednego fotela. Finalnie od niedawna wszystko to jest w kotle KTM'a, ponieważ właśnie ten koncern przejął Husqvarnę od BMW a Berga od dawnych inżynierów Huski. Niezły mętlik ale właśnie tak wygląda dziś biznes.

Udało mi się znaleźć zdjęcie prototypu, będącego dzieckiem tego kazirodczego związku ;P.

BERGarna???

SM 690 jak z żurnala ;P

Węszył, węszył aż wywęszył. Nie dawniej niż miesiąc temu zachwalaliśmy z Maxem 990 KTMa. Ta zgrabnioszka oczarowała nas swoimi wdziękami. Ale nie ma co bić piany, tym bardziej, że o gustach się nie dyskutuje, a gawędzić przeglądając folder reklamowy może każdy. Jeździć tym co się wymarzy już niekoniecznie, bo jak się nie ma miedzi to się na dupie siedzi.

Po jakimś czasie Maxior zadzwonił i przypomniał mi nasze wcześniejsze rozważania na temat SMTeki, kończąc, że kupił sobie... model w skali 1:16 :). Kiedy jednak po paru dniach moją skrzynkę mailową naszpikował stosem zdjęć 690, wiedziałem, że nie produkowaliśmy się o szosówkach na darmo :). Sztuka praktycznie mięta, wszystkie możliwe dodatki (niektóre wręcz wykwintne, jak zabezpieczenie śrub filtra oleju przed odkręceniem), znikomy przebieg. Z pierwszej ręki wiem, że już dobrze służy :). Pogratulować!