"Kupujemy Kateemy"

"Świat oszalał" - donosi reporter portalu "Ędurołej". "W salonach u 'pomarańczowych' wieczne kolejki, zapasy opróżnione a ludziom wciąż mało! To już nie moda, to wręcz epidemia! Nie mieć w garażu KTMa to wbrew filozofii nowoczesnego obywatela kuli ziemskiej. Pod hasłem "Kupujemy Kateemy" kryje się ogólnoświatowy ruch protestu przeciwko wszystkiemu co nie pomarańczowe. W skrócie - lejemy na Putina, lejemy na komisję Macierewicza, lejemy na kryzys gospodarczy, lejemy na chujową pogodę w weekend! Ten modernistyczny trend zawładnął zarówno maluczkimi jak i personami zasiadającymi po Bożej prawicy. W tym drugim gronie notujemy nowych posiadaczy mainstreamowej, austriackiej marki - dobrze wszystkim znanego bywalca "garfilowskich" salonów, miejscowego celebrytę - Jacksona, jego przyjaciela Bladego Józka oraz niejakiego Adama M., swego czasu rekordzistę w spożywaniu bananów z bułką.
Z tego co mi wiadomo, najgorliwszymi poplecznikami akcji "Kupujemy Kateemy" są byli właściciele maszyn ze stajni Husqvarny. Krążą legendy o skatowanych prawie na śmierć Huskach, zamykanych w komórkach z węglem. Nie dysponuję na dzień dzisiejszy materiałem dokumentującym te przerażające sceny ale jak już zrobię te fotki to nie ominie mnie gloria w konkursie World Press Photo.

A teraz garść dostępnych faktów:

dwusetka Jacka
"tri-fifti" Józka
"ćwiartka" Adama (fot. ze strony Redbulla)
>TUTAJ< parę słów na ten temat


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No ale nie dajmy się zwariować. Nie samym KTMem człowiek przecież żyje! Na ten przykład mój młody zaczął edukację w przedszkolu. Aż miło popatrzeć :D.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA! Aby dodać komentarz nie musisz się logować. Wystarczy kliknąć na opcję Nazwa/adres URL i wpisać swoje imię lub ksywkę.
Śmiało! :)
Każdy wpis musi być zatwierdzony więc proszę o cierpliwość. To dla dobra kultury dyskusji i zachowania pewnych standardów na blogu. Innymi słowy - admin nie śpi, żeby pisać mógł ktoś ;P.