Gości bez nóg jeżdzących na "byle czym" widziałem, gościa bez ręki pomykającego supermoto też. Ale żebym spodziewał się zawodnika bez ręki na motocrossie, to już ponad moją bujną wyobraźnię. Ten film to "lektura obowiązkowa" dla baletnic co narzekają na rąbek u spódnicy. Mocne!
Mokra robota
Ewidentny faul...
Słoneczko niby świeci ale jak sobie pomyślę, jak taki czyściutki górski potoczek potrafi być lodowaty to gęsia skórka na worach mi wyłazi. No ale zuch był chłopak, poszło mu nadzwyczaj sprawnie :).
Posted by
Radek
at
11/20/2013 08:10:00 PM
Motocykliści dla Marka
Co tu można dodać ponad to co zostało powiedziane? Jest idea, której grupa pozytywnie nastawionych ludzi zamierza podołać. Można im w tym pomóc a tym samym pomóc poszkodowanemu w skutek wypadku motocykliście - Markowi. A raczej "Markowi" bo nie jest to jego prawdziwe imię. Jego dane zostały "zaszyfrowane" aby o nieszczęściu nie dowiedziała się jego mama.
Sytuacja skomplikowana do granic możliwości - chłopak bez nogi, rodzina bez głównego żywiciela i matka, która nie może się dowiedzieć o sytuacji bo stres z tym związany mógłby zagrozić jej życiu.
Ja tam będę by dołożyć swój maleńki wkład w całą sprawę. Zachęcam.
P.S. Wyciąłem fragment z życzeniami powrotu do motocyklowej pasji. To trochę tak jakby w domu powieszonego gadać o sznurze. Motocykl siłą rzeczy musi zejść w takiej sytuacji na drugi plan. Teraz przed nim wyzwanie powrotu do normalności, co związane jest w dużej mierze z powrotem do szarej rzeczywistości. W tym trzeba go wspierać i pokazać, że nie tylko jesteśmy dla niego kumplami od dwóch kółek ale kompanami w życiu. A to więcej niż dzielenie pasji, znacznie więcej...
Posted by
Radek
at
11/18/2013 11:56:00 PM
Odszedł Kurt Caselli
Zeszej nocy w wyniku obrażeń jakich doznał na skutek upadku na trasie rajdu Baja 1000, zmarł utytułowany amerykański zawodnik - Kurt Caselli. Początkowe doniesienia o pułapce na jaką najechał Kurt nie potwierdziły się, prawdopodobną przyczyną tragedii była kolizja z jakimś niewielkim zwierzęciem, co orzekli członkowie jego teamu po oględzinach zniszczonego motocykla. Kurt zmarł w wyniku ciężkiego urazu głowy.
Los czasem daje się wspiąć na sam szczyt, czego doświadczył również Caselli. Był wielce utalentowanym i wszechstronnym zawodnikiem co podkreślają znawcy tematu, a to dało mu wiele spektakularnych sukcesów w jego karierze i uczyniło tuzem tego sportu. Dziesiątki efektownych klipów, setki pucharów, tysiące fanów i miliony westchnień nad jego talentem - życie jak w bajce. Dopóki Ktoś się o Niego nie upomniał...
Z naszej stony jeszcze jeden, wirtualny symbol szacunku dla jego pamięci - [*]
Spoczywaj w pokoju - KURT...
Posted by
Radek
at
11/16/2013 11:09:00 PM
Stara miłość nie rdzewieje!
BMW kupując Huskę nie starało się na siłę ochronić jej rodowodu, wręcz przeciwnie - w niepamięć odeszły charakterystyczne dla niej barwy (choć tak naprawdę stało się to już wcześniej, za panowania grupy Cagiva), nikt nie promował następnego wcielenia tych motocykli jako spadkobiercy dobrych, solidnych "szwedzkich manier", które dały tej marce status wręcz kultowej. Tak czy inaczej Huska od niedawna ma nowe życie, które w linii prostej jest kontynuacją tradycji "wikingów". Choć tak naprawdę można było spodziewać się takiej polityki "ideowej" KTMa, to nie zanosiło się jednak na to jeszcze jakiś czas temu, gdy na sieci pojawiały się foty lekko tylko zretuszowanej nowej serii bike'ów. Z tym większym westchnieniem podziwu przyjął świat offroadowy "nowy - dawny" image sprzętów na rocznik 2014, zaprezentowanych, a gdzieżby indziej jak nie w Szwecji! :)
Przyznam, że miałem sprzeczne uczucia. Trochę dziwnie widzieć, że jeszcze jedna marka będzie korzystała z identycznych podzespołów co macierz. Husaberg będąc jedynym na rynku klonem KTMa został przyjęty tak jak powinien - cieszyli się z niego ci, którym nie przypadła do gustu pomarańcz jaką forsował król rynku enduro. Natomiast teraz sytuacja jest mocno "homo-niewiadomo", ponieważ ciężko powiedzieć kogo tak naprawdę skusi klon Husaberga - nowa Husqvarna.
Nie wiem czy warto wdawać się w techniczne szczegóły i wertować dane z katalogów. Zapowiadane są pewne zmiany, lecz ciężko je nazwać rewolucyjnymi. W modelach enduro należy spodziewać się ulepszonego zawieszenia oraz lekko zmodyfikowanej ramy motocykla. Będzie przezroczysty zbiornik paliwa, kute półki przedniego zawieszenia oraz system "link" tylnego amortyzatora. No i plastiki, najmniej ważne ale robiące za kluczowy element, dający własny sznyt Husqvarnie. Wychodzi na to, że to KTM w Husqvarnowej skórze. Trochę to dziwne, prawda?
Spodziewać się należy wyższej ceny niż u "braci" bo zapowiadane zmiany musiały odbić się wzrostem kosztów produkcji tych jednośladów. No cóż, Austriacy nigdy nisko się nie cenili...
Wracając do sedna - dla kogo jest dziś Husqvarna? Hmmm... Jakby tak pomyśleć po chłopsku, to wcale nie stoi ona na przegranej pozycji w walce o klienta. Bo czy każdy jeździec to młokos co zaczyna od sprzętu z wtryskiem paliwa, komputerem zapłonowym czy pojedynczym amortyzatorem na tyle? Czy każdego zachwyci jedynie wyścig zbrojeń, hardcore'owe wyzwania i klasa AA PRO na zawodach? Niekoniecznie. Za to, jestem przekonany, że jest spora grupa ludzi, którzy z rozrzewnieniem wspominają starą, dobrą Huskę w żółto niebieskich barwach. A może nawet jeszcze starszą, z chromowanymi elementami zbiornika paliwa i zawieszenia! Miało to swój niepowtarzalny smak, miało historię i charakter. I w tą właśnie stronę chce KTM zrobić ukłon. Na co ja, jako były posiadacz Husqvarny CR 125 rocznik 2004 mówię - zaaajebicieee!!! I będąc jakby nie było na technologicznym topie (za sprawą owych zmian Huska będzie nawet o krok przed "rodziną"), mam jednocześnie szansę posiąść sprzęt, który z przeszości kojarzę bardzo pozytywnie i darzę wielką sympatią, ponieważ był on częścią mojej motocyklowej edukacji.
![]() |
| moja Husia, pierwszy "rasowy" moto |
Huska wróciła i choć jest Huską z numerami wybijanymi w Mattighofen to jednak sercem gdzieś z pięknej szwedzkiej krainy, gdzie narodziła się marka z legendarnym "H" na zbiorniku. Według niektórych (moją skromną osobę wliczając) nie da się tego przecenić. Co tu dużo gadać, panowie... Zakochałem się po raz drugi!
Fajnie podana historia "żółto-biało-niebieskich" ->> kliknij
![]() |
| A tak zaczyna się nowa era motocykli marki Husqvarna... Pierwszy egzemplarz zjeżdża z taśmy w Mattighofen |
Posted by
Radek
at
10/09/2013 06:23:00 PM
Dwie ostatnie konkretne jazdy w tym roku
RORR i Hammer Run - dwa dualsportowe eventy, które zakończą ten sezon. Na obu planujemy być bo warto skorzystać jeśli ktoś proponuje zorganizowaną zabawę. Zamieszczam oba flyers'y.
Jeszcze coś na zachętę ;).
Posted by
Radek
at
10/07/2013 11:32:00 PM
A gdzieś tam w Sardynii...
Chluby to blogowi na pewno nie przynosi, że o tak znamienitym wydarzeniu nadmienia dopiero teraz. Sześciodniówka we Włoszech kwitnie, choć biorąc pod uwagę, że to już piąty dzień to należało by raczej powiedzieć, że zmierzcha :/.
Jeśli nawet większość atrakcji już za nami to warto jednak wbić się na stronę www.fim-isde2013.com, żeby przekonać się co straciliśmy ;).
Czym człowiek starszy tym więcej zawodów enduro przegapia - chciałoby się rzec i splunąć na glebę...
![]() |
| swojaki!!! |
Posted by
Radek
at
10/04/2013 11:58:00 PM
"Kupujemy Kateemy"
"Świat oszalał" - donosi reporter portalu "Ędurołej". "W salonach u "pomarańczowych" wieczne kolejki, zapasy opróżnione a ludziom wciąż mało! To już nie moda, to wręcz epidemia! Nie mieć w garażu KTMa to wbrew filozofii nowoczesnego obywatela kuli ziemskiej. Pod hasłem "Kupujemy Kateemy" kryje się ogólnoświatowy ruch protestu przeciwko wszystkiemu co nie pomarańczowe. W skrócie - lejemy na Putina, lejemy na komisję Macierewicza, lejemy na kryzys gospodarczy, lejemy na chujową pogodę w weekend! Ten modernistyczny trend zawładnął zarówno maluczkimi jak i personami zasiadającymi po Bożej prawicy. W tym drugim gronie notujemy nowych posiadaczy mainstreamowej, austriackiej marki - dobrze wszystkim znanego bywalca "garfilowskich" salonów, miejscowego celebrytę - Jacksona, jego przyjaciela Bladego Józka oraz niejakiego Adama M., swego czasu rekordzistę w spożywaniu bananów z bułką.
Z tego co mi wiadomo, najgorliwszymi poplecznikami akcji "Kupujemy Kateemy" są byli właściciele maszyn ze stajni Husqvarny. Krążą legendy o skatowanych prawie na śmierć Huskach, zamykanych w komórkach z węglem. Nie dysponuję na dzień dzisiejszy materiałem dokumentującym te przerażające sceny ale jak już zrobię te fotki to nie ominie mnie gloria w konkursie World Press Photo.
A teraz garść dostępnych faktów:
![]() |
| dwusetka Jacka |
![]() |
| "tri-fifti" Józka |
![]() |
| "ćwiartka" Adama (fot. ze strony Redbulla) >TUTAJ< parę słów na ten temat |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No ale nie dajmy się zwariować. Nie samym KTMem człowiek przecież żyje! Na ten przykład mój młody zaczął edukację w przedszkolu. Aż miło popatrzeć :D.
Posted by
Radek
at
9/22/2013 11:48:00 PM
Rycerz szuka miodu?
David Knight, można powiedzieć, że specjalizuje się już w zmianie barw teamu. Był KTM, Kawasaki, niedawno Honda a aktualnie... Sherco! To (chyba) nie żart. Wg jego zapewnień będzie startować czterosuwową TRZYSETKĄ! To już wogóle mnie zabiło. Przecież wiadomo, że to chłop jak dąb i 450 się pod nim uginała. Jakoś nie mogę go sobie wyobrazić na trzysecie ale kibicuję bo jego wybór potwierdzać będzie słuszność mojej starej tezy, że jeśli chce się coś w tym sporcie osiągnąć to nie można brać na garba dodatkowych kilogramów. Tendencja do downgradingu zatacza coraz szersze kręgi i nie mówię tu tylko o zawodowcach. Każdy amator o zdrowych zmysłach nakrywa plandeką DRZy, KLRy i inne podobne charakterem zawalidrogi a przesiada się na lekkie i poręczne, coraz to wydajniejsze silnikowo sprzęty. Tylko patrzeć jak z mojej czterysety naród będzie szydzić :/.
![]() |
| Nawet ładny :) |
Posted by
Radek
at
9/20/2013 09:00:00 PM
Emergency!!! - Dual Sport w Newark, NY
Nie dawniej jak w sobotę widziałem się z Tomciem. Ostatnio z rzadka wpadamy na siebie więc jakoś tak spontanicznie zareagowaliśmy na swój widok. Wychwyciłem jego posturę pośród zgiełku ulicy, w sumie zrobiliśmy to jednocześnie. Wyciągnęliśmy się w łuk, żeby wynieść nasze pozdrowienie ponad nieznośne zagęszczenie materii, występujące w naturze gdzieś do wysokości lamperii. Magnetyzm sytuacji sprawił, że znaczną odległość nas dzielącą zniwelowaliśmy nie bacząc jak odbierze to teoria fizyki. A my potrafimy być szybcy nie tylko na dwóch kołach ;). Jeszcze tylko grabula na przywitanie i do konkretów.
Nie udało nam się ustawić z jazdą na niedzielę bo obowiązki... Tomuś jednak napomknął coś o "dual sportowej" imprezie w niejakim Newarku. Oczywiście nie tym z którym prawie sąsiadujemy ale nowojorskim. Zresztą nieważne, liczy się, że znów jest okazja wyrwać się na dwudniowy wypad.
Termin nieodległy, podobno przyszły miesiąc więc powoli trzeba "obwąchiwać" sprawę. Obiecał, że skontaktuje się z koleżką , który naraił temat i wkrótce będzie wiadomo co i jak.
-"No to siemano"- powiedzieli i się rozeszli...
Taki już jestem, że jak se na necie pożądnie nie posiedzę chociaż ze dwie godziny dziennie, to mnie trzęsie. Dlatego w niedzielę po południu, przypomniawszy sobie o sprawie zacząłem wpisywać odpowiednią frazę do "Googla". Na moje zapytanie "dualsport newark ny" otrzymałem konkretne przekierowanie.
No i aż mi w dwunastnicy zabulgotało :(((. Piętnasty wrzesień!!! Kurwa, no to żeśmy zaszaleli, impreza właśnie się odbywa! Bez nas!!! Musiałem uspokoić temperaturę ciała mocno schłodzonym czteropakiem...
Już dobrze... Chociaż gniew pozostał to zatamowałem chociaż krwawienie z nosa. Ponownie mysz w dłoń i próbuję brnąć przez ten niełatwy temat bez emocji.
-"No to gdzie to, kurwa, jest?"
Teraz na tapecie mapy Googla. Wpisuję "Newark, NY" i z zamkniętymi oczami uderzam ENTER. Czekam, choć wiem, że wynik już jest. Próbuję w myślach oddalić nawrót agresji.
Uchylam powiekę w prawym oku... No, iiiiiiii.... ..... .... Jeeeeest!!! Haha!!! Trzysta mil od nas! Pies go jebał w takim razie! Można się brać za drugi czteropak :D.
Jaki z tego morał? Nie wiem ale okazja do wypicia znakomita :).
Posted by
Radek
at
9/17/2013 12:17:00 AM
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























